Wyłącz wtyczkę AdBlock, aby oglądać filmy i zapewnić prawidłowe działanie
strony.
Oglądane wideo jest dostępne tylko w najnowszych wersjach Chrome, Firefox, Opera i Edge. Zaktualizuj swoją przeglądarkę lub otwórz wideo w innej przeglądarce Podobne wideo |
|
Kanał jest niedostępny
Więcej
|
|
Wykryto problem z odtwarzaniem tego filmu. |
|
Kanał jest niedostępny
Więcej
|
The Man Who Destroyed the Machine
The Man Who Destroyed the Machine
Dokument The Man Who Destroyed the Machine opowiada historię legendarnego zawodnika MMA Ihora Wowczanczyna — Ukraińca, którego wielu ekspertów uważa za jednego z najskuteczniejszych nokauterów i najtwardszych fighterów lat 90.
Film wraca do pamiętnego starcia z 1999 roku. W ringu w Jokohamie spotkali się wówczas dwaj najlepsi zawodnicy wagi ciężkiej tamtej epoki: Wowczanczyn i wciąż niepokonany amerykański gigant Mark Kerr. To właśnie ta walka miała wyłonić prawdziwego dominatora świata MMA. Pojedynek zakończył się efektownym nokautem w wykonaniu Ukraińca — tak mocnym, że Kerr ledwo utrzymał przytomność. Kilka godzin później organizatorzy unieważnili jednak wynik, twierdząc, że Wowczanczyn używał ciosów uznanych za niedozwolone. Jak się okazało, sędzia nawet o tym nie wiedział.
Dwadzieścia pięć lat później ta kontrowersyjna historia doczekała się hollywoodzkiej ekranizacji. Jesienią na ukraińskie ekrany trafi film Niezłamny, opowiadający o dramatycznym życiu Marka Kerra i jego zmaganiach z uzależnieniem od leków przeciwbólowych. „Maszynę” zagra Dwayne The Rock Johnson, a w rolę Wowczanczyna wcieli się Ołeksandr Usyk — trzykrotny absolutny mistrz świata w boksie.
Po ćwierć wieku udało się nam porozmawiać z Ihorem Wowczanczynem, nazywanym niegdyś „pogromcą gigantów”. To właśnie ta szczera, bezpośrednia rozmowa stała się podstawą filmu The Man Who Destroyed the Machine. Dokument opowiada historię chłopaka z podcharkowskiego miasteczka, który dzięki odwadze, ciężkiej pracy i bezwarunkowemu oddaniu swojej pasji wspiął się na sam szczyt światowego MMA. Stał się gwiazdą podziwianą w Brazylii, Japonii i Stanach Zjednoczonych — choć w samej Ukrainie wciąż mówi się o nim zaskakująco rzadko.